Żłobek

Przedszkole

Tel. 604 472 570, 32 266 07 21 Tel. 535 172 235

Język Angielski z muzyką i zabawą
Opinie

Opinie

Dziękując za wizytę na naszej stronie mamy nadzieję, iż są Państwo z niej zadowoleni. Naszym celem jest pełna satysfakcja Rodziców i dlatego nieustannie pracujemy nad tym, żeby nasze placówki (żłobek, przedszkole i centrum) były coraz to lepsze. W związku z tym prosimy Państwa o podzielenie się z nami swoimi uwagami, spostrzeżeniami i radami.

Imię i nazwisko*:
Adres e-mail:
Twoja opinia:*


Pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe

Napisali o nas:

Na początek Poprzednia strona   [9] [10] [11] 12 [13] [14] [15]  Następna strona Na koniec

Justyna -mama Izy (2010-06-26 15:38:43)
Piszę, ponieważ mała kończy już edukację żłobkową a ja chciałam serdecznie podziękować wszystkim Paniom -Ciociom jak nazywa je moja córeczka, za cały rok opieki. Widzę, jakie postępy poczyniło moje dziecko przez ten rok, jak każdego dnia chwaliło się nowymi umiejętnościami, jak stawało się samodzielne,dorosłe, to już nie jest małe dzidzi, to dziecko, które może już iść do przedszkola,bo dzięki żłobkowi jest przygotowane i wyszkolone.
Wszystkie Ciocie są wspaniałe,moje dziecko je uwielbiało,ale były też i bardziej ulubione.Jedzenie w żłobku było lepsze,niż w domu, bo w żłobku zjadało wszystko z dokładką, a w domu nie.Gdy przychodził weekend zaczynała się czarna rozpacz, bo mała chciała iść do żłobka, a tu dwa dni wolnego.
Dziękuję też Pani Agacie.
Mogę spokojnie polecić każdej mamie, która staje przed dylematem co zrobić po urlopie macierzyńskim,czy niania czy żłobek -tak żłobek "ELFIK".Ja byłam zadowolona kiedy przychodziłam po małą a ona nie chciała wracać do domu.
Jeszcze raz dziękuję.
Justyna Stechman-Puchała

Agnieszka (2010-06-26 10:35:37)
Witam serdecznie,

często odwiedzam stronkę Elfika, gdyż mój syn uczęszczał właśnie do tego żłobka.
Jest to wspaniałe miejsce dla maluszków a to dzięki Paniom tam pracującym, tak myślę.
Musialam jednak z tego miejsca opieki nad moim dzieckiem zrezygnować z powodu, że niestety nie było mnie na niego stać:( Zarabiamy z mężem minimalne płace:(, nasz syn chodzi teraz do państwowego przedszkola.
Często wspomina swoje panie Olę i Anetę.
Gdy był ostatni dzień w żłobku, uwierzcie rodzice! był płacz, że odchodził. Bardzo żałuję że mnie na tą placówkę nie stać. Przydałoby się jakieś spotkanie dla byłych dzieci.
A najlepiej drodzy rodzice, gdy z waszymi dziećmi coś się niepokojacego dzieje, pytajcie się opiekunek, to są fajne i kontaktowe panie, ja mam pozytywne o nich zdanie, one są z waszymi dziećmi cały czas a nawet znają je lepiej niż wy czasami:)

pozdrawiam i życzę Elfikowi samych świetnych dzieciaczków i rodziców

Magdalena (2010-06-22 11:32:49)
Mama Gabrysia

Witam serdecznie,
po raz pierwszy wypowiadam się na stronie „ELFIKA” i chciałam ze swojej strony zapewnić i tym samym uspokoić wszystkie mamy – jeżeli to tylko możliwe :), że opieka nad naszymi pociechami w żłobku jest naprawdę wspaniała.
Mój synek uczęszcza na „uczelnię”, jak nazywamy żłobek w gronie rodzinnym, od 6 miesiąca życia. W zasadzie jest pierwszym, który „zapisał się” do tej placówki, a teraz ma już prawie dwa latka i codziennie rano biegnie do drzwi i mówi - „brum brum Iza, Bubuś, Krzysiu”.
Widzę jego radość kiedy pytam czy jedziemy do żłobka i słyszę „nie” kiedy chcę go stamtąd zabrać :) A muszę przyznać, że również różnie reagował na opiekunki. Były okresy kiedy rano okropnie płakał, bo nie było np. Pani Marii i nie chciał zostawać z innymi, albo właśnie pojawiła się nowa osoba, co było stresujące i dla niego i dla mnie.
Starałam się przede wszystkim rano trochę dłużej zostać z małym i po prostu poobserwować. Wiedziałam wtedy gdzie leży problem.
A każdy problem można rozwiązać. W takich sytuacjach od razu umawiałam się z Panią Agatką na rozmowę, nawet na „wizję lokalną” :). Opisywałam wszystkie moje wątpliwości i zawsze dochodziłyśmy do konkretnych ustaleń, oczywiście z korzyścią dla małego. Rozmawiałam też z opiekunkami. Jeżeli była nowa Pani udzielałam wskazówek - jak go uspokoić, czym zająć, żeby chwile płaczu skrócić do minimum i w końcu całkiem wyeliminować.

Takie sytuacje są bardzo trudne, wymagają niestety cierpliwości i zrozumienia. Kontakt z drugą osobą zawsze rodzi emocje czy to pozytywne czy negatywne - u każdego, a u dzieci dodatkowo z większym nasileniem.
Niestety – to codzienność życia i nie można tego uniknąć. Ale my jako rodzice jesteśmy od tego, aby te negatywne emocje po prostu zminimalizować czy wręcz wyeliminować i zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa, wszędzie tam gdzie przebywa, nie tylko w domu :)).

Dlatego mówcie otwarcie o wszystkich wątpliwościach i problemach związanych z Waszymi maluszkami. Dopytujcie i wypytujcie :) Zaręczam że Pani Agatka jest w stanie pomóc maluszkom ... no i Wam.

Pozdrawiam Magdalena Mindur

Dominika Szafraniec (2010-06-16 09:31:51)
Witam :)
po opadnięciu emocji wywołanych przeczytanymi tu komentarzami chciałam zapytać wszystkich anonimowych rodziców piszących takie treści- dlaczego, dla dobra swojego własnego dziecka- nie udacie się osobiście do Opiekunek lub do Pani Agaty rozwiać swoje wątpliwości i uzgodnić wszelkie szczegóły dotyczące opieki nad Waszymi, i naszymi Skarbami?? Dlaczego? skąd taki brak odwagi w tak istotnej sprawie??
po drugie- Kochani, ktokolwiek dość bacznie obserwuje swoje dzieci, ktokolwiek ma ochotę zapoznać się z obszerną bibliografią i ogólnodostępną informacją dotyczącą rozwoju małego dziecka - można się dowiedzieć, że dzieci przechodzą różne etapy rozwoju emocjonalnego, że np. w okolicach 18-24 miesięcy zaczynają się przeżycia senne i odreagowanie nagromadzonych emocji często objawia się płaczem przez sen, że dzieci czasem przechodzą kryzys związany z rozstaniem z Mamą- bo mają tego coraz większą świadomość, że każde dziecko jest inne, posiada inną wrażliwość i ciut inne tempo rozwoju...
Kochane Mamy i Tatusiowie - tylko my swoim ciepłem możemy ukoić niepokój swoich dzieci, i to właśnie my możemy uczyć swoje dzieci reagowania na stres i zdobywania nowych doświadczeń, mierzenia się z przeciwnościami- jakich wiele dla naszych Maluszków..:)
życzę wszystkim odwagi, odwagi i jeszcze raz ODWAGI!!
oprócz tego- cierpliwości, spokoju i nieco...dystansu, oraz zaufania dla instytucji Elfika :)

MAMA SZYMONA (2010-06-05 12:28:46)
DROGIE BEZRADNE MAMY ...
EMOCJE NASZYCH POCIECH SĄ ODBICIEM NASZYCH FRUSTRACJI ,LĘKÓW I STRESÓW...TAKA JEST BOLESNA PRAWDA :-/
JEŚLI JA - MAMA MAM WĄTPLIWOŚCI I STRESUJE MNIE OBECNOŚĆ NOWEJ TWARZY W ŻŁOBKU I ZASTANAWIAM SIĘ KIM ,,ONA '' JEST I CZY SPEŁNI MOJE OCZEKIWANIA,CZY ZAOPIEKUJE SIĘ MOIM DZIECKIEM TAK JAK PANI OLA , PANI ANETA CZY PANI MONIKA ,TO WTEDY MOJE DZIECKO, SUPER CZUJNIK,WYKRYJE TE OBAWY ,PRZEJMIE NEGATYWNE EMOCJE NA SIEBIE I NIE BĘDZIE SKAKAŁO POD SUFIT NA WIDOK ,,NOWEJ'' TWARZY ...ZAREAGUJE PŁACZEM I BUNTEM , BO MAMA JEST W STRESIE , BO MAMA NIE MA ZAUFANIA I NIE ZACHOWUJE SIĘ TAK JAK ZAWSZE :-(
ZAUWAŻYŁAM,ŻE OD CZASU, KIEDY WIĘCEJ PRACUJĘ I MNIEJ WOLNYCH CHWIL SPĘDZAM Z SZYMONEM NA ZABAWIE I PRZYTULANKACH... JEST MI CORAZ TRUDNIEJ ZOSTAWIAĆ GO RANO W ŻŁOBKU :-( SERCE MI PĘKA ,ŻE ZNOWU GO TRACĘ Z OCZU NA TAK DŁUGO...A ON PŁACZE ,CHOĆ PRZECIEŻ WCZEŚNIEJ Z RADOŚCIĄ WITAŁ PANIĄ OLĘ,ANETĘ ,MONIKĘ I INNE DZIECI...DZIECKO JEST ZWIERCIADŁEM MOJEJ DUSZY...ZANIEPOKOJONA MAMO ,ZAJRZYJ CO KRYJE SIĘ NA DNIE TWOJEJ DUSZY :)
POZDRAWIAM WSZYSTKIE ULUBIONE PANIE SZYMONA ,NA WIDOK KTÓRYCH OSTATNIO TAK PŁACZE ;-) PS. SZYMON TEŻ CZASAMI BUDZI SIĘ Z PŁACZEM W NOCY,I NIE TRZEBA MI PORAD
PSYCHOANALITYKA...WIEM ,ŻE MOJE DZIECKO CHCE POCZUĆ MAMĘ BLISKO SIEBIE ...

Partnerzy:

Projektowanie stron WWW: NETA.PL